Ha! Naprawiło sie. :D
Zatem najwyższa pora wrócić do siebie :
http://photo-magda.blogspot.com/
Wreszcie. :D
Niewykluczone, że jak się znów zepsuje, to znów wrócę. ;)
I wyszło na to, że nie było o co tyle się bać i panikować. Zatem jest dobrze.
Dzień w szkole minął zaskakująco szybko. Pikinik na PO jak zawsze udany. To nic, że pan S. nie mógł przestać patrzeć na 'dziewczynki z ostatniej ławki' jak na debili, ale jak to stwierdziła Jula w końcu wszyscy mamy coś z garem, inaczej nie siedzielibyśmy w kenie. ;)
W każdym bądź razie zakończyliśmy z Kołkiem odliczanie do ostatniej godziny angielskiego. Następna nieprędko.
Co jeszcze... najbliższe trzy dni zapowiadają się pod znakiem ogromnego zapieprzu. Mocno nie lubię.
Ale myslę, że lepiej wyjdę na tym jak zamiast narzekać zajmę się wreszcie rosyjskim.
Całkiem mocno chciałabym teraz posiedzieć sobie z Tobą i mieć wszystko totalnie gdzieś. A jedyną sprawą która może mnie martwić będzie to czy lampki rzucą wystarczające światło na korytarz.
Ale nic nie wskazuje na szybką realizację moich planów.
Musze się zacząć przyzwyczajać.
Zatem Miłego Popołudnia.
'Bez Ciebie dni stają się dwa razy dłuższe,
A do mojego życia wkarada się monotonia...'
Zatem tak właśnie dziś patologia z kena napadła Kraków.
Ogólnie rzecz biorąc krakowski lans przypadł mi do gustu. Jeżeliby tak zostawić w Bielsku kilka osób, byłoby wprost cudnie.
Albo gdyby przynajmniej zajeły inne miejsca. Cóz. Bywa.
W każdym bądź razie trudne rozkminy z Marysią też mi się podobały. :)
Oprócz tego, że w skład wystawy medycznej na którą podążaliśmy, wchodziły głównie książki i dyplomy to zawsze spoko.
I to nic że większość ludzi już po pół godziny w Krakowie chcieli wracać do domu. Jednak znaleźli się też i ludzie bardziej ogranięci w wyniku czego zostaliśmy tam dłużej. Nastał czas wolny. I to dopiero była patologia. Madzia By. biegnąca za koniami, policjantami i goniąca gołąbki. :D Główna atrakcja wycieczki.
No trochę się polansiliśmy. Zatem dziękuję wszystkim tym dzięki którym było tak fajnie, a szczególnie: Marysi, Kubie, Kołkowi, Moni, Madzi i Ani.
Myślę, że Kraków nas zapamięta. ;)
A tak poza tym, to chyba coś mnie zbiera, w kazdym bądź razie nie czuję się najlepiej. W sumie to perspektywa jutrzejszego grzania dupy w domu bardzo kusi. Przynajmniej zdążyłabym wszystko ogarnąć. Bo nauki wyjątkowo dużo.
W kazdym bądź razie dzięki pani S. Rod Stewart i jego 'Sailing' nie chce wyjśc z głowy.
Dziękuję. ;)
A teraz przede mną dwie godziny angielskiego. Cudnie.
'Uśmiechaj się do siebie idąć przez ulicę.
Niech przechodnie zastanawiają się,
Czy właśnie urwałaś się z zakładu zamkniętego,
Czy jesteś zwyczajnie szczęsliwa...'
'Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.'
'Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej.'
Rozmyślając nad sprawami, które nie wiedzieć czemu zaprzątają mi głowę..
W głośnikach Księga przemian Wilków, w kubku owocowa herbata, w głowie stos myśli a na biurku nietknięta konturówka...
W chwili niesionej przez czas
Nie chwytaj niczego i leć
Nic nie zostanie jak jest
Co było zniknęło we mgle
Co będzie zaskoczy nas wiem
dobranoc.

' Za słowami 'nieważne' kryją się rzeczy najważniejsze....'
Tommorow. Kraków. Lansimy się na wystawie medycznej. :D
Dziś dzień z Piechą :D
Odliczam do przyszłego tygodnia. Masy zwierzeń, łez, śmiechu, żarcia i alkocholu.
Myslę, że będzie się działo.
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit

